• Wpisów: 150
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 4 godziny temu
  • Licznik odwiedzin: 10 034 / 1465 dni
 
nightmare9
 
Kilka słów o zużytych kosmetykach:
DSC_2381.JPG


1.Skarpetki złuszczające Silcatil
Od dłuższego czasu chciałam wypróbować takie skarpetki. Ciekawa sprawa. Sama aplikacja, czyli ich zakładanie i wytrzymanie w nich to nie najmilsza sprawa ale działają i efekt jest fajny. Po 2-3 dniach zaczyna się złuczszać skóra a po ok 1,5-2 tyg znikają skórki i stópki są gładziutkie. Ciekawy produkt, może kiedyś jeszcze zastosuje.

2.Olejek arganowy do włosów z biedronki
Kupiłam jako zamiennik do jedwabiu do włosów. Używam do końcówek po myciu, spisuje się ok, włosy są wygładzone i lśniące, mi pasuje.

3.Garnier antyperspirant
Dobry produkt, często do nich wracam co mówi samo za siebie.

4.Krem L'oral Revitalift Laserx3 krem przeciwzmarszczkowy
Fajny krem, oczywiście jak laser na zmarszczki nie podziała, a nawet jak podziała to z racji tego, że ich jeszcze za bardzo nie mam to nawet tego nie zauważę. Jako krem dobrze się spisuje, ładnie pielęgnuje skórę i nawilża, nie roluje się pod makijażem. Gdyby był tańszy to chętnie bym do niego wróciła.

5.Maseczki L'oreal czarna i zielona
Są ok, fajnie się ich używa, wiadomo ze nie oczyszczają jak same glinki, nie zasychają na skorupę, dlatego miło się ich używa, nie trzeba pilnować aby nie zaschły. Fajny produkt, ale sama ich nie kupię, wolę sama sobie zrobić maseczkę z glinki- taniej i lepszy efekt.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.